Obudziłam się we
śnie..
Znajome, gładkie przejście miedzy wymiarami..
Tam gdzie oczy otwierają się pod łagodnym 'tik-tak', szepczącym o
świecie gdzie zegar nie jest stoperem, a Życie biegiem przez płotki
na czas..
Czas? czas tutaj nie
istnieje.. Żaden zegar nigdy o nim nie słyszał...
Z majestatycznym dostojeństwem zataczają kręgi wyciągniętymi
ramionami wskazówek.. Wskazują okrągłą pełnię, pełnię Życia,
pełnię Istnienia.
'Tik-tak', 'tik-tak'...
jak wdech i wydech, skurcz i rozkurcz.. czasu?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz